Wypalona komunikacja wewnętrzna

W

Być może to znasz. Zmęczone oczy, pesymistyczny obraz własnej roli, ujemne pokłady entuzjazmu do nowych zadań. Wypalenie zawodowe. Nie omija naszej branży, w tym nawet największych entuzjastów i pasjonatów komunikacji wewnętrznej. Boli. Nie tylko kiedy dotyczy mnie (bo i ja się o wypalenie zawodowe otarłam). Patrzenie, jak szybko potrafią zgasnąć osoby, które mogłyby jeszcze tyle dobrego zrobić, boli chyba jeszcze bardziej. Dlatego dla nich i dla Ciebie – 5 dróg do wypalenia zawodowego w komunikacji wewnętrznej i 5 pomysłów, jak z nich zawrócić.

wypalenie zawowode - Części Wspólne


1001 drobiazgów

Symptomy:

Pracujesz od rana do nocy, a i w weekend byłoby się czym zająć. Biuro poobwieszane plakatami, Intranet błyszczy zdjęciami, newslettery zapychają firmowe skrzynki, a ESN do czerwoności rozgrzany wewnętrznymi konkursami. Tylko Ty w tym wszystkim już praktycznie na bezdechu, z lekkim obłędem w oczach, że jeszcze tyle do zrobienia, a nie tylko nie ma kiedy, ale i nie ma jak. I tak dzień, w dzień do wyczerpania baterii. Bez chwili wytchnienia, ciszy lub refleksji, bo obawiasz się, że mogłoby się wtedy pojawić pytanie „po co?”.

Profilaktyka:

A właśnie, że nie ma się czego bać.

Wbij w firmowy kalendarz czas na pracę własną, zniknij w sali konferencyjnej, chill-out roomie, albo wyjdź na spacer i przypomnij sobie, po co tak harujesz.

Wbij w firmowy kalendarz czas na pracę własną, zniknij w sali konferencyjnej, chill-out roomie, albo wyjdź na spacer i przypomnij sobie, po co tak harujesz. Wyobraź sobie wizję komunikacji wewnętrznej, która Cię cieszy i napawaj się nią chwilę. Odszukaj na półce zakurzoną strategię albo jeszcze lepiej – wypracuj nową. Nie bój się – nie okaże się, że robisz tylko bezsensowne rzeczy (a to taki strach często powstrzymuje nas przed powrotem do strategii). Wręcz przeciwnie. Nawet jeśli część trzeba będzie zmodyfikować, to większość okaże się całkiem sensowna.

Takie sesje strategiczne stosuj regularnie.


Klątwa Syzyfa

Symptomy:

Audyt – usprawnienia – audyt. I znowu usprawnienia. Jedna kampania informacyjna za drugą. Lepsze narzędzie zamiast dobrego. A wokół i tak wszyscy narzekają. A Twoim celem, od 10 lat niezmiennie poprawa komunikacji wewnętrznej.

Profilaktyka:

Dla zdrowia psychicznego, skup się na drodze a nie na celu.
Niestety, pracujemy w branży, w którą wpisane jest ciągłe dążenie do nieosiągalnego ideału. Nie stworzysz i nie zbudujesz idealnej komunikacji wewnętrznej, bo to my ludzie „robimy” komunikację. Tylko tyle i aż tyle wystarczy, żeby była nieidealna.

Idealna komunikacja wewnętrzna jest jak yeti – wszyscy o niej mówią, ale nikt jej jeszcze nie widział. Pierwszy krok, to pogodzenie się z tym. Drugi – szerzenie tej świadomości w organizacji. Trzeci – szukanie i stawianie sobie konkretnych i realnych celów. Dla zdrowia psychicznego, skup się na drodze a nie na celu.


Bezsilność

Symptomy:

Dobry plan, świetna zawartość, światowe opakowanie, a dla ludzi komunikacja w organizacji to i tak suma błędów i porażek bezpośredniego przełożonego. Najlepiej przygotowane plany komunikacji rozbijają się o średnio do zmian przekonanych szefów. Najważniejsze komunikaty utykają, bo akurat ten menedżer ma inne priorytety. Misterne harmonogramy walą się w gruzy, bo nikt nie ma czasu na kolejne spotkanie. Skoro nie możesz wziąć sprawy w swoje ręce, to te prędzej czy później zrezygnowane opadają.

Profilaktyka:

Jeśli w jezioro wrzucisz kamień, to po tafli wody rozejdą się kolejne kręgi. Im bliżej, tym głębsze, im dalej – tym większe, ale płytsze. Generalnie jednak powstała w ten sposób energia rozejdzie się po całej tafli wody.

A jak takie kręgi wpływu wyglądają w Twojej pracy? Oczekiwanie, że na wszystkich będziemy mieli ten sam wpływ przeczy prawom natury. Prawa Twojej organizacji mogą wręcz utrudniać Ci wpływ na kierowników liniowych. To jednak nie znaczy, że nie możesz działać. Brakuje Ci bezpośredniego przełożenia? Szukaj pośrednich sposobów kształtowania sytuacji. Po Twojej stronie mogą być prezes, HR, procesy, ale również tak silne czynniki jak wewnętrzna motywacja, potrzeba zbudowania pozycji lub zaistnienia osób, do których chcesz dotrzeć


Samotność

Symptomy:

Szef, który nie do końca musi znać się na komunikacji. Brak zespołu. Większość projektów realizowanych w pojedynkę. Brak szkoleń wewnątrz firmy, które mogłyby Cię rozwinąć. Brak jasnej ścieżki, w jaką stronę masz się rozwijać. A do tego rodzina i znajomi, którzy wciąż nie potrafią zrozumieć, co właściwie w tej pracy robisz. Dojmujące poczucie osamotnienia i niezrozumienia.

Profilaktyka:

Odbij myśli.  To zawsze pomaga.

Nie musisz być samotną wyspą.
Wyjdź do ludzi z branży. Jesteśmy tutaj. Blogujemy, a więc to znaczy, że możesz do nas napisać (ja na przykład uwielbiam maile od Moich Czytelników). Spotykamy się na branżowych konferencjach, więc możesz tam do nas zagadać. Łączymy w mniej lub formalne grupy i możesz takiej grupy dla siebie poszukać. Ja właśnie testuję na sobie CIPR Inside i mogę potwierdzić, że bycie częścią społeczności może się podobać. Ale są też przecież grupy na LinkedIn (nawet jeśli nie zawsze idealne) i jest twitter – w przypadku komunikacji wewnętrznej wyjątkowo żywy, treściwy i nastawiony na interakcje. Nie musisz być samotną wyspą.


Listek figowy

Symptomy:

Proponujesz, doradzasz, ostrzegasz, ale nikt Cię nie chce słuchać. Wszyscy wiedzą lepiej i nikt nie odczuwa potrzeby, żeby nagle działać inaczej niż do tej pory. Kultura organizacji, poziom wzajemnego zaufania i wewnętrzne gry o władzę, sprawiają, że Twoja rola sprowadza się do malowania trawy i szerzenia propagandy.

Profilaktyka:

Stare chińskie przysłowie mówi – jeśli rzeka nie może przesunąć kamienia, to go opływa.

Najpierw sprawdź, czy możesz taką organizację zmienić. Czy jest ktoś jeszcze w organizacji, kto dostrzega te problemy? Czy znajdziesz sprzymierzeńców w zmianie organizacyjnej kultury? Czy są jakieś korzyści, które przekonałyby Twoich szefów do zmiany sposobów działania? Na jednych zadziała przykład konkurencji, na innych twarde dane o przełożeniu efektywnej komunikacji na wyniki finansowe. Czy planowane są zmiany, które pomogłyby Ci skruszyć złe nawyki?

Jeśli tak – weź głęboki oddech, nastaw się na żmudną pracę i działaj.

Nie pozwól sobie zgasnąć.
Jeśli nie – odejdź. Brzmi mocno? I o to chodzi. Praca w firmie, która kieruje się innymi wartościami niż my sami to zawsze duży koszt psychiczny. Praca w komunikacji wewnętrznej organizacji, z której przekonaniami się nie zgadzasz to gigantyczny koszt psychiczny i krótka droga do wypalenia zawodowego. Nie rób tego sobie. Nie warto.


Nie pozwól sobie zgasnąć. Komunikacja wewnętrzna potrzebuje dobrych ludzi. Dobrzy ludzie – też ci w Twojej organizacji – potrzebują komunikacji wewnętrznej.

Dodaj coś od siebie