Komunikacyjna wyprawka

K

Dziś będzie o warsztacie speca od komunikacji wewnętrznej w najbardziej dosłownym i materialnym tego słowa znaczeniu.

Uwielbiałam początek szkoły. Nie ze względu na samą szkołę, bo z tą bywało różnie, ale ze względu na kompletowanie szkolnej wyprawki. Najbliższy sklep papierniczy miałam w kamienicy tuż obok, ale to Kleksik w centrum miasta miał oszałamiający wybór. Pióro wieczne, czy kulkowe? Okładka jednolita, czy we wzory? I jak tu dyskretnie sprawdzić, jak taki zeszyt pachnie, bo przecież zapach zadrukowanego papieru to podstawa.

Zostało mi do dzisiaj i mimo wszystkich wielce pomocnych narzędzi digitalowych, muszę mieć pod ręką zeszyty, kartki, ołówki i flamastry. Milenials, czy nie – myślę jeszcze analogowo. Dlatego co wrzesień wyruszam na zakupy, bez których po prostu nie wyobrażam sobie pracy w zawodzie ;)

Cienkopisy w co najmniej W kilkunastu kolorach

Do notowania, planowania, projektowania, podkreślania i wykreślania. Wielozadaniowość w komunikacji wewnętrznej jest na porządku dziennym, a możliwość odróżnienia kolorystycznie poszczególnych projektów, komunikatów i zmian po prostu pomaga mi się w niej odnaleźć. Odkryłam też, że czerwone i pomarańczowe notatki dobrze zastępują drugą kawę, a nic tak nie poprawia humoru, jak zapisywanie przemyśleń lekko szowinistycznego kolegi na różowo.

Notatnik

Jak dla mnie w kratkę, bo w takim najłatwiej rysuje się tabelki lub mapy myśli. Próbowałam systemu luźnych kartek, ale chronologia zszytych stron zeszytu ułatwia orientację kto i kiedy i dlaczego. Jak już pisałam wcześniej – wszystko od koloru kratek, po zapach i rodzaj zszycia ma znaczenie, ale że taki zeszyt jest u mnie centralnym punktem dowodzenia, to się nie ograniczam i szukam aż znajdę prawie idealny.

Ściana :)

Nawet w organizacji, która twierdzi, że komunikacja nie działa, obraz tejże komunikacji nie zmieści się na kartce a4, a co dopiero na kartce a5. Dlatego podkradam z drukarki arkusze a3 albo szukam ścian, na których można bezkarnie notować.

Szczególnie do strategicznych projektów, map myśli, diagramów Ishikawy lub matryc narzędzi duży format jest wręcz koniecznością. Kiedy jeszcze pracowałam w domu i żal mi było własnych ścian, świetnie sprawdzały się papierowe obrusy na metry.

Post-it notes we wszelkich kolorach i kształtach

Dawno temu myślałam, że to trochę niepoważne zapraszać do używania post-itów menedżerów. Po treningach kreatywnego myślenia i sesjach design-thinking z dyrektorami, kierownikami, czy wykładowcami akademickimi nie wyobrażam sobie pracy bez karteczek. Są bezcenną pomocą podczas wszelkich grup fokusowych, szkoleń i warsztatów projektujących nowe procesy lub narzędzia komunikacji wewnętrznej.

Nożyczki lub fluorescencyjne zakreślacze

Czyli sprzęt, który pozwala wybierać i eliminować. Jest coś uwalniającego w podkreśleniu kilku najważniejszych zdań na zadrukowanej a4. Jeszcze lepiej działa wzięcie do ręki nożyczek i wycięcie wybranego fragmentu. Pomaga zawsze, kiedy trzeba zaprojektować stronę w Intranecie, ogłoszenie rekrutacyjne lub plakat.

I …. słodycze.

Tak – tych już w sklepie papierniczym nie znajdziesz.

Moja biurowa komoda zawsze pęka w szwach od słodkości. I to nie łakomstwo a czysta merytoryka. Służą mi do przełamywania pierwszych lodów w zespołach, których nie znam. Są pretekstem do cennych rozmów o życiu organizacji. Przydają się zawsze, kiedy jest okazja do świętowania. Nie zliczę też na palcach, ile kluczowych dla komunikacji rozmów odbyłam tylko dlatego, że pewien dyrektor generalny, wiedział, że zawsze mam coś słodkiego na czarną godzinę.

I dlatego czasem (a we wrześniu szczególnie), zamiast myśleć o tym, co ja mogę zrobić dla organizacji, myślę, o tym, co sklep papierniczy (i cukierniczy) mogą zrobić dla mnie i ruszam na zakupy. Wyrusz i Ty :)

2 komentarze

  • Kurcze jak ja lubię te Twoje przemyślenia :) Fajnie, że jesteś Marzena :) Mam podobne metody pracy, wielka tablica, zeszyt i karteczki to coś, co ułatwia mi życie. Zainspirowałąś mnie do użycia nożyczek przy tworzeniu mock-upów do stron intranetowych :)

    • Dziękuję Magda :) Taki komentarz do dopiero motywator do pisania.
      Nożyczki działają – szczególnie takie dziecinne, malutkie – widać zwiększa się nam kreatywność, kiedy otaczają nas przedmioty, które pamiętamy z przedszkola.