Trendy, czyli podsumowanie FACE 2014

T

Cóż byłby ze mnie za ekspert, gdybym nie podzieliła się swoimi przewidywaniami na 2015 rok! Tylko szkopuł w tym, że całkiem marna ze mnie wróżka, a prognozowanie na studiach zdałam dopiero za trzecim razem. Na szczęście są ludzie, którzy badaniem trendów zajmują się zawodowo i można oprzeć się na ich intuicji. A mowa tu o konsultantach GFMP i organizowanym przez nich seminarium FACE. Jego podsumowanie obiecywałam, jak tylko wróciłam z konferencji, czyli całe dwa miesiące temu… Ale jak widać co się odwlecze, to przyda się w sam raz na koniec roku.

FACE to seminarium międzynarodowe poświęcone komunikacji w organizacjach. Jedyne, jakie znam (jeśli znasz inne, koniecznie daj mi znać), skupione całkowicie na strategiach i projektach komunikacyjnych wewnątrz organizacji, z silnym zanurzeniem w najlepszych światowych praktykach, ale w dużym stopniu bazujące na doświadczeniu działających w Polsce firm. Każda konferencja twierdzi, że kształtuje trendy. Organizatorom FACE udaje się to w rzeczywistości.

Kiedy pierwszy raz trafiłam na FACE, o komunikacji w organizacji wiedziałam już trochę. Studia wyposażyły mnie w ostrą amunicję teorii komunikowania, komunikacji biznesowej lub komunikacji międzykulturowej. Ale jak te teorie przekuć na praktykę musiałam już kombinować sama i będąc na tak zwanym samodzielnym stanowisku bardzo potrzebowałam „odbić myśli” z kimś, dla kogo komunikacja wewnętrzna to też chleb powszedni. Dlatego, kiedy odkryłam GFMP i konferencje FACE, poczułam się trochę jak wędrowiec na pustyni, który widzi oazę. I nie była to na szczęście fatamorgana.

W tym roku FACE również nie zawiodło moich oczekiwań. Mottem przewodnim była osobowość organizacji, a więc samo sedno komunikacji. I oto, co z moich konferencyjnych notatek wynika dla nas wszystkich zajmujących się komunikacją w organizacjach w przyszłym roku (a pewnie i w przyszłych latach).


Profesjonalizacja

Materiały przygotowywane dla pracowników – od serwisów wewnętrznych po plakaty – u tych najlepszych stoją na najwyższym poziomie. To jest dokładnie ta sama jakość co dla zewnętrznych kampanii. Pod tym względem komunikacja wewnętrzna nie musi się już czuć, jak gorsza siostra PR. I choć traktowania pracowników jak klientów nie pochwalam, to w aspekcie opakowania treści im dedykowanych zrobię wyjątek.

O tym, że to dla niektórych naszych organizacji przyszłość świadczyć może ostatni przykład świątecznego filmu Drutexu. Porównajcie go z reklamą tejże firmy. Różnicę widać na pierwszy rzut oka. I o niwelowanie tej różnicy będzie coraz bardziej chodziło. Szczególnie w tych organizacjach, które uważają, że pracownicy są ich największą wartością.

Co to oznacza w nowym roku?

Już dziś zaplanuj większy budżet i poszukaj agencji, copywriterów i grafików, którzy będą mogli wesprzeć przygotowywaną przez Ciebie komunikację.


Media społecznościowe

Jeśli jeszcze masz wątpliwości – porzuć je. Nie ma odwrotu. Możemy udawać, że ich nie widzimy, ale to wcale nie sprawi, że znikną. Sposób komunikacji w organizacjach będzie musiał się zmienić. Tak się akurat złożyło, że występujący na konferencji eksperci mogli pochwalić się wewnętrznymi sieciami społecznościowymi i hiper podatnymi na personalizację treści intranetami. I wszyscy zgodnie powtarzali, że tak otwarta komunikacja, nie spowodowała jeszcze sytuacji, z której nie potrafiliby wybrnąć.

Co nie znaczy, że szkolenie z obecności w mediach społecznościowych nie będzie potrzebne. Ekspert zza oceanu Shell Holtz zauważył, że w globalnych korporacjach tego typu trening wsparty podstawowymi, firmowymi zasadami udzielania się w mediach, jest stałym elementem pierwszych dni w pracy.

Co to oznacza w nomy roku?

Warto przyjrzeć się wykorzystywanym narzędziom. Im bardziej odstają od „wolnorynkowej” rzeczywistości medialnej z wszechobecnym facebookiem, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie to trzeba zmienić. To także oznacza, że Twoja rola powinna coraz bardziej ewoluować w stronę nie twórcy, a brokera informacji. Jakich kompetencji Ci w tym kierunku brakuje?


Spalona ziemia

Czyli krajobraz po ostatnich 5 latach pudełkowych, gotowych i nie zawsze słusznych rozwiązań HR-owych. Z początku mocno mnie ta teza wzburzyła. Znam kilka działów HR i mam o nich jak najlepsze zdanie, a tu nagle słowo HR-owiec stało się prawie obelgą! Ale to nie pierwszy raz, kiedy w tym roku spotykam się z taka perspektywą. Mocno słychać ją w rozmowach z trenerami, „ten zły HR” wybrzmiewa też w rozmowach z dyrektorami i kierownikami. Jeśli potrzebujesz bliżej się takiej perspektywie przyjrzeć polecam cykl artykułów GFMP (uprzedzam, że bolesne, jeśli masz coś wspólnego z HR).

Co to oznacza w nowym roku?

Warto zatem sprawidzić, czy upadające znaczenie HRu nie odbiło się przypadkiem rykoszetem na roli komunikacji wewnętrznej. Zarówno ją umniejszając, jak wręcz przeciwnie – przekazując jej zadania, z którymi HR sobie średnio radził (jak na przykład budowanie zaangażowania). Odbudowanie autorytetu HRu może okazać się Twoim wyzwaniem, a przy okazji może leżeć w Twoim najlepiej rozumianym interesie.

Sprawdzi się? Obstawiam, że tak. A Ty?

A jeśli zastanawiasz się, jakie cele dla komunikacji w Twojej organizacji zaplanować w nowym roku, zachęcam do lektury wpisu o zadaniach komunikacji wewnętrznej.

Dodaj coś od siebie