CEO doceniają komunikację wewnętrzną

17 października 1973 roku na Wembley wydarzyła się historia. Polska reprezentacja powstrzymała angielską, strzeliła jedną z 50 najważniejszych bramek w historii piłki nożnej i wynikiem 1:1 nie tylko awansowała na Mistrzostwa Świata, ale i zwolniła trenera Anglików. Wychowana na kolejnych porażkach Polaków, żeby przetrwać trudne chwile meczów o wszystko i meczów o honor, karmiona byłam opowieściami o tym meczu. I choć na świecie mnie wtedy nie było, to wiem, że Wembley równa się historia. A że historia lubi się powtarzać, to mam nadzieję, że przyszedł czas na kolejne Wembley. Tym razem dla komunikacji wewnętrznej. Bo to tu, na Wembley, 1 listopada CIPR Inside ogłosiło raport, z którego jasno wynika, że wszyscy święci – prezesi i CEO doceniają komunikację wewnętrzną. Czytaj dalej

Informacyjny detoks

Less is more? Nie dla szefów Twittera. Tydzień temu serwis pochwalił się, że da swoim użytkownikom więcej – dokładnie 100% więcej – zwiększając liczbę znaków pojedynczego tweeta do 280. Na co część (spora i wpływowa) odpowiedziała „nie, dziękuję”. Chociaż nie zawsze w tak uprzejmy sposób ;) Czytaj dalej

Keep Calm and Communicate

keep calmKomunikacja wewnętrzna rodzi się w mrokach zaciemnionego przed bombardowaniami Londynu, gdzie brytyjskie Ministerstwo Informacji w przytłumionym świetle lampek biurowych przygotowuje kolejną kampanię informacyjną. Trzeba przypomnieć mieszkańcom, jak mają zachowywać się podczas wojny. Trzeba przekonać, co powinni czuć wobec wrogich nalotów i wrogiej propagandy. II wojna światowa toczy się równie intensywnie na linii frontu, co w świadomości i sercach ludności cywilnej. I o te serca i świadomość trzeba walczyć. A raz wypracowane metody świetnie sprawdzą się także po wojnie. I to nie tylko w zarządzaniu państwem.

Tak przynajmniej twierdzi John Smythe, który od działań informacyjnych brytyjskiego rządu wyprowadza genezę komunikacji wewnętrznej. Czytaj dalej