Dwa silniki rakiety i ręczny hamulec

 
Z sytuacją Polski jest trochę tak, jakbyśmy lecieli rakietą, która odpaliła jeden mocny silnik – trajektoria lotu na razie wciąż się wznosi, ale pęd zaczyna słabnąć. Żeby nie spaść i wejść na orbitę, trzeba odpalić kolejne silniki. Czyli? – Zaufanie. Molekuły muszą zacząć się otwierać, współpracować, łączyć.

Czytaj dalej