Konferencyjny small talk

Autor:

Krótki przewodnik, jak poprowadzić konferencyjny small talk, żeby poza kawą łyknąć na przerwie również merytorycznych inspiracji.

Powiedzmy sobie szczerze – przerwy kawowe podczas konferencji potrafią być stresujące. Szczególnie jeśli jest się introwertykiem.

Ja swoje pierwsze konferencje wspominam jako koszmar. Robiłam wszystko, żeby tylko nie musieć podchodzić do bankietowych stolików. Kontemplowałam ustawienie pater z ciasteczkami. Długo zastanawiałam się nad wyborem herbaty, żeby później z miłym uśmiechem przepuszczać wszystkich w kolejce do ekspresu do kawy. Odgrywałam teatr, jaka jestem bardzo zajęta i wprost nie mogę oderwać się od mojego telefonu. A po powrocie byłam na siebie zła, że z tyloma potencjalnie ciekawymi osobami nie porozmawiałam. Bo tak to już jest, że wymiana doświadczeń z uczestnikami to +100% do wartości konferencji.

Tylko trzeba umieć zagadać.

Dlatego przed tegorocznym jesiennym sezonem konferencji HR-owych i PR-owych, zebrałam kilka tematów z pogranicza small talk, ale jednak na tyle merytorycznych, że mogą zaprowadzić do ciekawej rozmowy. Ciekawej w kontekście komunikacji wewnętrznej oczywiście.

Dział komunikacji w HR, w PR, czy samodzielnie?

Bardzo wdzięczny i całkiem neutralny temat na początek. Sprawdzi się nawet na konferencjach, gdzie uczestnicy raczej nie zajmują się komunikacją wewnętrzną bezpośrednio. Prawie każdy będzie miał tu wystarczającą wiedzę i pewnie przemyślenia, jakie umiejscowienie komunikacji w organizacji działa najlepiej. Jeszcze 6 lat temu raport GFMP pokazywał, że tylko połowa ekspertów komunikacji wewnętrznej pracuje w dziale PR jest więc szansa, że w gronie rozmówców znajdą się osoby z różnymi doświadczeniami. A od dyskusji o miejscu w strukturze łatwo przejść do rozmów o wyzwaniach, roli i głównych zadaniach komunikacji wewnętrznej.

Chcesz się do tematu przygotować? Przeczytaj wpis Moniki Sońty w blogosferze Harvard Business Review.

X, Y, Z – jak radzicie sobie z różnicami pokoleniowymi?

Kiedyś temat obowiązkowy każdej konferencji, co doprowadziło do pewnego przesytu. Może to jednak wciąż być dobry temat na konferencyjny small talk, szczególnie na konferencjach tematycznie zahaczających o employer branding i rekrutację. To rekruterzy i eksperci wizerunku pracodawcy jako pierwsi stykają się kolejnymi pokoleniami wkraczającymi na rynek pracy. Uwaga: tego typu rozmowa może szybko zejść na manowce narzekania na tych młodych i nieopierzonych. Niby miło się rozmawia, ale niewiele z tego wynika. Dlatego dobrze trzymać się jasnej strony mocy i wymieniać doświadczeniami, jakiego rodzaju komunikacja sprawdza się w konkretnych grupach. A stąd już tylko krok do wymiany doświadczeń o narzędziach i social media w organizacjach.

Chcesz sobie wyrobić zdanie o pokoleniu Z? Przypomnij sobie reportaż Natalii Hatalskiej.
Póki co próbujesz nadążyć za pokoleniem Y? Poznaj ciekawy głos w dyskusji Piotra Stohnija.

Roszczeniowość – czy u Was też tak marudzą?

Bo marudzenie to nasza cecha narodowa. I co tu dużo mówić, podczas przerw kawowych też miło ponarzekać. Na kolejne wnioski usprawniające rady pracowników, na żądania związków zawodowych, na wymagania naszych współpracowników. A to kanapki w kantynie niesmaczne, a to firmowy dzień dziecka zirytował bezdzietnych właścicieli czworonogów, którzy zażądali firmowego dnia kota. Anegdotka goni anegdotkę. Trochę szkoda słów, ale te jednak płyną same. Jeśli nie jesteś też blogerem lub trenerem, który skrzętnie takie przykłady zapamiętuje, to taka rozmowa ma przede wszystkim wymiar terapeutyczny. Ale za to głęboko terapeutyczny. Dzięki temu później łatwiej będzie dzielić się doświadczeniem, bo wspólne cierpienie zbliża. A od roszczeniowości, krok do mierzenia zadowolenia, a stąd tylko kroczek do zaangażowania i już robi się ciekawiej.

Portret pracownika jako pogromcy smoków? Czego to jeszcze za oceanem nie wymyślą?
Ale skąd ta roszczeniowość się wzięła? Sprawdź, czy zgadzasz się z moją teorią wychowywania do roszczeniowości.

Pomóc też może pytanie o prezentacje, na które szczególnie czekają Twoi rozmówcy. Z każdym kolejnym wykładem łatwiej też budować na dotychczasowych wrażeniach i dyskusjach z prelegentami. Oczywiście, to nie znaczy, że należy zrezygnować z narzekania na korki, komentarzy odnośnie pogody i recenzji ciasteczek. Warto jednak taki uroczy i konwencjonalny konferencyjny small talk poprowadzić później krok dalej.

Ale jeśli mimo to udział w konferencji branżowej wciąż budzi Twój lęk, polecam podcast Michała Szafrańskiego, który konferencyjne kuluary rozkłada na czynniki pierwsze.

Udanych konferencji! Jeśli chcesz podzielić się z nich doświadczeniami – napisz koniecznie.

I jeszcze o komunikacji wewnętrznej

Trendy w komunikacji wewnętrznej | 2018 Nie pamiętam roku, żeby trendy w komunikacji wewnętrznej prezentowały się równie optymistycznie. Nadchodzi wyjątkowo dobry czas dla komunikacji w orga...
4 x 4 Z okazji 4 urodzin bloga, trochę blogowej kuchni. Najlepsze teksty o komunikacji wewnętrznej opublikowane na łamach Części Wspólnych, czyli urodzinowe...
Wypalona komunikacja wewnętrzna Być może to znasz. Zmęczone oczy, pesymistyczny obraz własnej roli, ujemne pokłady entuzjazmu do nowych zadań. Wypalenie zawodowe. Nie omija naszej br...
CEO doceniają komunikację wewnętrzną 17 października 1973 roku na Wembley wydarzyła się historia. Polska reprezentacja powstrzymała angielską, strzeliła jedną z 50 najważniejszych bramek ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>