Komunikacja wewnętrzna nie omija kierowników

K

Jasne, sami przekazalibyśmy daną informację szybciej, lepiej przeprowadzili ludzi przez daną zmianę, bylibyśmy bardziej wiarygodni przekonując do nowego sposobu działania. A tu nie dość, że trzeba kierowników nauczyć, to jeszcze przekonać!nie omija kierownikowNawet jeśli powyższe byłoby prawdą (w co jednak wątpię), to nigdy, ale to przenigdy NIE WOLNO nam zastępować bezpośrednich przełożonych. Jeśli omijasz kierowników w procesach komunikacji wewnętrznej, to podcinasz gałąź, na której siedzisz. Jeśli pracujesz nad tym, żeby byli coraz lepiej przygotowani do rozmów, spotkań, zmian – zapewniasz sobie komfort i efekty pracy.

Dodaj coś od siebie