Jak nie mówić o pieniądzach w organizacji?

Autor:

Najpierw krótka lekcja, jak nie mówić o pieniądzach w organizacji.

Jadę taksówką. Mijamy właśnie sporą firmę i kierowca zagaja:
– Mój brat tu pracuje.
– I jak mu się podoba?
– Ostatnio to średnio. Obiecali premie 600zł, a dali po 230zł.

Zbliża się czas finansowych obietnic. Premie, podwyżki, zamknięcie roku finansowego znowu pojawią na komunikacyjnej agendzie. Tematy, w których przynajmniej o jedno nie musisz się martwić (i właściwie tylko o jedno) – o uwagę odbiorców. Masz ją jak w banku.

Tym bardziej głupio popełnić gafę wobec tak zaangażowanego audytorium. Oto kilka sugestii, jak (nie) mówić o pieniądzach w organizacji. Bez dalszych wstępów i historii – w końcu czas to pieniądz.

Nie mów o średnich w kontekście wynagrodzeń.

Planujemy podwyżki na poziomie 10%, co da średnio 600zł.

Trudno z takim zdaniem dyskutować. Padają konkretne liczby i firma wydaje się szczerze mówić o wynagrodzeniach. Dzieli się nie tylko informacją o podwyżkach, ale i przy okazji pokazuje, na jakim poziomie utrzymuje się średnie wynagrodzenie. Niestety, średnia ma to do siebie, że ukrywa skrajności. Nieważne jak duże – wszystkie się w średniej schowają.

A nie to w tym komunikacie słyszymy. Słyszymy obietnicę – dostanę 600zł (lub więcej). Nie słyszymy, że może to równie dobrze oznaczać, że dostanę mniej niż 600zł, a nawet nic. A jeśli się tak stanie, to niestety łatwiej powiedzieć tak jak brat pana taksówkarza – „obiecali i nie dali”, niż „coś z moją pracą nie tak, skoro dostaję niższą niż średnia podwyżkę”.

Dlatego taki komunikat generuje potencjalnie duże rozgoryczenie wśród tych, którzy dostaną niższe wynagrodzenia i całkiem spory opór wśród ich przełożonych, którzy nie zawsze chcą się później tłumaczyć.

Jak zatem powiedzieć? Nie odpowiada się pytaniem na pytanie, ale tu nie mogę się powstrzymać. A co chcesz osiągnąć?

Możesz powiedzieć, że podwyżka wyniesie minimalnie 50zł. W momencie komunikatu nie wygenerujesz zachwytów, ale w momencie przelewów nie będziesz miał osób zawiedzionych. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne, bo w organizacyjnej rzeczywistości zostaje już przekaz o niskich podwyżkach.

Możesz powiedzieć minimalnie 100zł, ale średnio 600zł. Wysyłasz sygnał o średniej, ale jasno mówisz, że 100zł też jest możliwe.

Możesz powiedzieć, że podwyżki wyniosą od 100zł do 1000zł. Unikasz wtedy możliwości wyliczenia średniej i oszacowania budżetu podwyżkowego, a bywa, że i na tym organizacji zależy.

Pamiętaj, Twoi ludzie umieją liczyć.

Budżet podwyżkowy wyniesie w tym roku 300 000zł.

Wbrew temu, co głoszą krytycy polskiego systemu edukacji, Polacy umieją liczyć. Ci, którzy z Tobą pracują też. A to znaczy, że właśnie podałeś średnią kwotę podwyżki, bo pierwszą rzeczą, jaką zrobią Twoi ludzie, to podzielą budżet podwyżek przez liczbę zatrudnionych.

I tu zaczyna się problem. Z reguły liczba zatrudnionych nie jest równa liczbie osób, które na podwyżki mogą liczyć. Nie dość więc, że w rzeczywistości znowu mówimy o średnich, to jeszcze pozwalamy na wyliczenie tych średnich w sposób przybliżony i nie do końca prawdziwy. A nader wszystko podsycamy przekonanie, że coś z tymi podwyżkami jest nie tak, bo nie chcemy wprost powiedzieć, jakie obowiązują w tym roku zasady.

Nie mów wyłącznie o zysku.

Celem istnienia firmy jest zysk. Gdybym inaczej postępował, łamałbym polskie prawo.

Drogi szefie – mówienie wyłącznie o zysku czyni z ciebie kapitalistycznego potwora. I żadne zasłanianie się prawem nic tu nie pomoże. Zysk w powszechnym przekonaniu jest przychodem prezesa lub prezesów, który od razu przeliczany jest na letniskowe wille na Karaibach i jachty na Morzu Śródziemnym. A w komunikacji w organizacji przekonania Twoich odbiorców bywają ważniejsze niż obiektywne fakty.

Na szczęście zysk nie jest jedyną kategorią, o której możesz mówić. Podawaj obroty, przychody, rentowność, inwestycje – te wszystkie liczby ze sprawozdań finansowych są po to, żeby rzeczywistość opisywać i wyjaśniać. Przynajmniej po to powinny być, jeśli zależy Ci na dobrej komunikacji w organizacji.

Nie podawaj liczb bez kontekstu.

Osiągnęliśmy w tym roku zysk na poziomie 7%.

I znowu zysk, ale w tym przypadku jeszcze dodatkowo bez kontekstu. Pamiętaj: suche liczby pozbawione wyjaśnienia nie są obiektywne. To jeden z największych mitów komunikacji w biznesie. A przecież liczby są jak ludzie – odpowiednio wymęczone powiedzą wszystko, czego oczekujesz.

Czy te 7% to dobrze? Więcej niż się spodziewaliśmy? Mniej? Jakie będą tego konsekwencje w nowym roku? Jak to oceniają nasi klienci? Bez opowieści skąd wynikają, dlaczego są takie a nie inne i na co się to przełoży, liczby są tylko pożywką dla plotek i legend firmowych.

Zawsze podawaj kontekst. I zawsze ten sam. Zagrania w stylu w części firmy powiemy, że 7% to dobrze, żeby ich nie zmartwić, a w drugiej, że 7% to źle, żeby ich zmotywować nie mają prawa się udać nawet w najbardziej wewnętrznie podzielonej organizacji. Takiej manipulacji się po prostu nie wybacza.

Cokolwiek planujesz mówić o pieniądzach w organizacji, najpierw dokładnie ustal, co z takiego komunikatu ma wynikać. Dowiedz się w jakim kontekście masz mówić o premiach, podwyżkach i wynikach finansowych. Czy podkreślasz wysiłek poprzedniego roku? Czy kładziesz nacisk na stabilność organizacji i zatrudnienia? Czy starasz się podkręcić motywację pokazując, co już się udało osiągnąć? Niezależnie od tego, ile o pieniądzach zdecydujesz się powiedzieć, musi to być spójna opowieść opatrzona nie tylko sprawdzonymi liczbami, ale i solidnym kontekstem.

.

I jeszcze o komunikacji wewnętrznej

Wypalona komunikacja wewnętrzna Być może to znasz. Zmęczone oczy, pesymistyczny obraz własnej roli, ujemne pokłady entuzjazmu do nowych zadań. Wypalenie zawodowe. Nie omija naszej br...
Informacyjny detoks Less is more? Nie dla szefów Twittera. Tydzień temu serwis pochwalił się, że da swoim użytkownikom więcej - dokładnie 100% więcej - zwiększając liczbę...
Czy wdrożenie social media pobudzi dialog w organi... Mamy sygnały, że komunikacja wewnętrzna w naszej organizacji nie jest wystarczająco angażująca. Mało kto zagląda do intranetu, ludzie rzadko czytają o...
ZwINNE spotkania – część druga Zwinne spotkania - rozwiązaniem problemu nudnych i nieefektywnych spotkań firmowych? Ale jakie spotkania to zwinne spotkania? Jakie zasady spotkań st...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>