Jak długo pisać do szuflady?

J

Mój przyjaciel od kilku lat prowadzi bloga. Nie promuje się, nie chwali, cieszy się kilkudziesięcioma czytelnikami. Czeka aż go odkryją i cierpliwie pisze (prawie) do szuflady. Zawsze, kiedy sprawdzam statystyki Części Wspólnych próbuję wykrzesać w sobie jego podejście. I przyznam szczerze – nie wiem, jak on to robi.

Być może przeżywasz podobne rozterki tworząc kolejną sekcję w Intranecie lub rozkręcając firmowego bloga, a Twój wysiłek nie przekłada się na oczekiwany wynik. I co wtedy – jak długo pisać do szuflady?

Jeśli to dopiero początki Twojego narzędzia, to nie trać jeszcze cierpliwości. Niezależnie od statystyk i kliknięć realizuj swój plan:

  • pisz regularnie,
  • dotrzymuj złożonych obietnic co do zawartości i terminów publikacji,
  • sygnalizuj zakres tematów, które zamierzasz poruszać,
  • pytaj i badaj potrzeby i dostosowuj do nich treść.

Nie od razu Kraków zbudowano. Czytelnicy tworzą sobie obraz danego narzędzia oceniając jego wiarygodność i przydatność na podstawie już opublikowanych treści. Daj sobie czas, żeby taki materiał zgromadzić i wypracować u odbiorców rytuał zaglądania.

Jeśli jednak Twoje narzędzie funkcjonuje już w organizacji długo (to w zależności od narzędzia może być kilka lub kilkanaście miesięcy), a zainteresowanie nim wciąż nie zachwyca, to:

  • dowiedz się, czy nie przypięto mu łatki (nudne, propagandowe, puste),
  • sprawdź, jak o nim mówią liderzy i dlaczego,
  • zadbaj o to, żeby informacja o tym, dlaczego warto z danego narzędzia korzystać (a nie tylko o tym, że jest) ponownie dotarła do wszystkich w organizacji,
  • zbuduj koalicję osób, które są treściami zainteresowane,
  • poszerz liczbę autorów,
  • oddaj przeprojektowanie narzędzia odbiorcom.

A jeśli i to nie zadziała, poważnie zastanów się nad zamknięciem narzędzia. To nie porażka. Organizacje się zmieniają, narzędzia których używają też mają prawo do zmian. Nawet tak radykalnych.

Dodaj coś od siebie