Dozgonnie, czyli na 5 lat

D

Sprawdź pierwsze cztery punkty ulotki przygotowanej na tegoroczne targi pracy. Jeśli znajduje się wśród nich stabilność zatrudnienia, to może się okazać, że obiecujesz nie to, co dla kandydatów kluczowe.

10 lat temu wpisanie w ulotkę rekrutacyjną stabilności zatrudnienia i zapewnienie umowy o pracę to był przepis na sukces. Ba – taka strategia może jeszcze dzisiaj przyciągnąć wcale niebagatelną część kandydatów. 65%* studentów deklaruje, że stabilność zatrudnienia jest najważniejszą cechą poszukiwanego pracodawcy. Ale chwilę później dodaje, że u pierwszego pracodawcy popracowałoby najchętniej 5 lat. Trochę krócej niż standardowa definicja dozgonnej relacji.

Są branże, w których stabilność pracownicy definiują jako zachowanie ciągłości pracy, ale nie pracodawcy. I jak się nietrudno domyślić, to najczęściej te branże, w których o pracownika najtrudniej, a eksperci są rozchwytywani – czy to będzie branża IT, czy wyspecjalizowany outsourcing. Jeśli to też Twoja branża, to czytaj dalej.

To tam coraz wyraźniej rysuje się trend: praca do emerytury w jednej firmie nie jest kuszącą perspektywą, czy synonimem udanego życia zawodowego. A to wymusza zmianę modelu współpracy, co słusznie zauważa, a przy okazji z premedytacją wzmacnia filozofia LinkedIn**. Z jednej strony pracodawcy nie są w stanie zagwarantować pracy na całe życie (szczególnie przy tak silnym wśród pracujących nacisku na możliwości rozwoju). Przede wszystkim jednak to sami pracownicy czują, że rozwój wymaga od nich sprawdzenia się w różnych firmach.

W takim modelu nie oczekuję od pracodawcy obietnicy zatrudnienia na lata, ale konkretów, jak praca u niego wzmocni moją pozycję negocjacyjną w kontaktach z przyszłymi pracodawcami. Bo wiem i od razu planuję, że one nastąpią. Dziś możliwości rozwoju równają się zmianie pracy.

Podobnie dzieje się z „etatem”. Są kręgi, w których przyznaniu się do pracy na etacie towarzyszy ubolewanie. To nie są i może nigdy nie będą środowiska dominujące, ale nie należy bagatelizować siły ich oddziaływania. Jeszcze 8 lat temu marzeniem absolwenta IT była praca dla amerykańskiej korporacji. Dzisiaj równie silne może okazać się marzenie o założeniu własnego start-upu. Nie jest przypadkiem, że after party po jednej z konferencji technologicznych w Krakowie odbywało się w najbardziej hipsterskim klubie w mieście. Start-upy są modne, a wizja niezależności pociągająca.

Może się więc okazać, że stabilność zatrudnienia nie tylko nie musi być już atrakcyjna, ale wręcz może być zniechęcająca. Być może Twoi potencjalni lub przyszli pracownicy zamiast dozgonnej relacji, potrzebują dobrej przygody, która zbuduje i udokumentuje ich umiejętności do podjęcia kolejnej misji. Potrafisz im to dać? Jeśli tak – to właśnie tym warto się pochwalić w tegorocznej ulotce.

* Wg raportu Universum TOP 100 2014, który można znaleźć tu.
** Filozofia współpracy pracownik – pracodawca wg LinkedIn w pigułce.

Dodaj coś od siebie