CEO doceniają komunikację wewnętrzną

Autor:

17 października 1973 roku na Wembley wydarzyła się historia. Polska reprezentacja powstrzymała angielską, strzeliła jedną z 50 najważniejszych bramek w historii piłki nożnej i wynikiem 1:1 nie tylko awansowała na Mistrzostwa Świata, ale i zwolniła trenera Anglików. Wychowana na kolejnych porażkach Polaków, żeby przetrwać trudne chwile meczów o wszystko i meczów o honor, karmiona byłam opowieściami o tym meczu. I choć na świecie mnie wtedy nie było, to wiem, że Wembley równa się historia. A że historia lubi się powtarzać, to mam nadzieję, że przyszedł czas na kolejne Wembley. Tym razem dla komunikacji wewnętrznej. Bo to tu, na Wembley, 1 listopada CIPR Inside ogłosiło raport, z którego jasno wynika, że wszyscy święci – prezesi i CEO doceniają komunikację wewnętrzną.

CEO doceniają komunikację wewnętrzną _3Tak – dobrze czytasz. Są dowody, że tak zwana kadra zarządzająca nie tylko kojarzy, co to komunikacja wewnętrzna, ale jeszcze docenia jej rolę. Szok i niedowierzanie. W końcu każdy z nas nie raz czytał albo napisał o tym, jak przekonać do siebie szefów, jak zająć miejsce przy strategicznym stole i jak zyskać uwagę, budżet i szacunek najwyższej kadry zarządzającej. Co więcej, wciąż kiedy rozmawiam ze specami od komunikacji wewnętrznej, słyszę całą masę umniejszania, asekurowania się i narzekania. „Bo nasza funkcja jest nowa, młoda, nieopierzona, bo szefowie nie rozumieją, bo każdy twierdzi, że zna się na komunikacji, a w ogóle to my sami z siebie tez przecież niewiele możemy, bo komunikację to robią liderzy”.

Może jednak uda się wreszcie odesłać takie podejście do lamusa. Warto. Po pierwsze, bo jest męczące. Kto chciałby pracować „na odcinku”, którego wagę musi co chwilę udowadniać? Po drugie – jest szkodliwe. Dla nas i dla naszej pozycji. Wytracamy energię na udowadnianie, jacy to niezbędni jesteśmy, zamiast zająć się z prawdziwą i potrzebną robotą.

Dlatego z kibicowskim zacięciem zaklinam rzeczywistość magią Wembley i mam nadzieję, że raport CIPR Inside wyznaczy koniec epoki niedowartościowanej komunikacji wewnętrznej. Zamiast przekonywać przekonanych, skupimy się na swoich zadaniach. A te są ambitne, bo za z szacunkiem i docenieniem, idą oczekiwania.

Jak pokazuje raport, od komunikacji wewnętrznej oczekuje się już nie tylko zwiększania zaangażowania pracowników, ale wzięcia odpowiedzialności za kulturę organizacji. Wreszcie!

CEO doceniają komunikację wewnętrzną _1

Co więcej, szefowie wiedzą, że choć pomiędzy komunikacją a produktywnością i efektywnością nie ma jasnego i prostego związku, to jakiś istnieje i chcieliby go uchwycić i zmierzyć. Co ważne – mierzyć nie po to, żeby udowodnić wartość komunikacji wewnętrznej, ale po to, żeby poprawić sytuację organizacji. Subtelna, acz znacząca różnica. Mniej oczekuje się od nas statystyk potwierdzających słuszność komunikacji wewnętrznej, bardziej insigthów o stanie organizacji.

Przed nami także wyzwanie zdefiniowania nie tylko samej komunikacji wewnętrznej (bo wciąż posługując się tymi terminem, nie jesteśmy jednomyślni), ale też określenie, co oznacza „dobra komunikacja wewnętrzna”. Ta dyskusja w branży pewnie potrwa jeszcze trochę, więc jak słusznie zauważa raport – warto póki co takie definicje i standardy stworzyć dla swojej organizacji. Pomyśl tylko, jakie możliwości otwiera rozpoczęcie takiej rozmowy z kadrą zarządzającą Twojej organizacji.CEO doceniają komunikację wewnętrzną _2Piękne czasy przed nami. Co zresztą potwierdza inny raport – VMA. 60% praktyków z branży twierdzi, że wpływ komunikacji wewnętrznej na organizacje wzrośnie, a 80% jest przekonanych, że  wzrośnie popyt na komunikację. Trzeba tylko jak najszybciej otrząsnąć się z obronnej postawy brzydkiego kaczątka, które musi jakoś doczłapać na te salony, po drodze udowadniając wszystkim, że jest łabędziem. Inaczej skupieni na człapaniu przeoczymy moment, w którym do mitycznego stołu już dawno dostawiono wolne krzesło dla komunikacji wewnętrznej i właśnie narasta zdziwienie, że nikt go nie chce zająć.

Uwierz więc ze mną w piłkarska magię Wembley. Szczególnie, że tego samego dnia, kiedy rozmawialiśmy o wynikach raportu, na Wembley wydarzył się kolejny cud. Tottenham pokonał 3:1 Real Madryt, a to tak jakby „jamnik wyszedł spod kanapy” cytując znawcę tematu. A wiesz, jakie jest zawołanie Totenhamu? „To dare is to do”. Moja kochana komunikacjo wewnętrzna, najwyższa pora się odważyć, a zacznie się dziać.

.

I jeszcze o komunikacji wewnętrznej

Wypalona komunikacja wewnętrzna Być może to znasz. Zmęczone oczy, pesymistyczny obraz własnej roli, ujemne pokłady entuzjazmu do nowych zadań. Wypalenie zawodowe. Nie omija naszej br...
Informacyjny detoks Less is more? Nie dla szefów Twittera. Tydzień temu serwis pochwalił się, że da swoim użytkownikom więcej - dokładnie 100% więcej - zwiększając liczbę...
Czy wdrożenie social media pobudzi dialog w organi... Mamy sygnały, że komunikacja wewnętrzna w naszej organizacji nie jest wystarczająco angażująca. Mało kto zagląda do intranetu, ludzie rzadko czytają o...
ZwINNE spotkania – część druga Zwinne spotkania - rozwiązaniem problemu nudnych i nieefektywnych spotkań firmowych? Ale jakie spotkania to zwinne spotkania? Jakie zasady spotkań st...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>