Netykieta: Do

Psychologia społeczna nazywa to efektem widza. Im więcej osób jest świadkami wypadku, tym mniej reaguje. Ot, rozproszona odpowiedzialność – skoro jest nas tu tak dużo, to przecież ktoś z pewnością coś zrobi i ja już nie muszę.

Reguła ta działa dokładnie tak samo w przypadku e-maili. Czytaj dalej

Budujemy netykietę

Był kiedyś taki film „You’ve got mail”, w którym radosny i ciepły głos informował uradowaną Meg Rayan o nowej wiadomości. Były kiedyś czasy bez spamu i dziesiątek maili dziennie, kiedy nowa wiadomość była wydarzeniem. I to wydarzeniem radosnym. Dzisiaj dźwięk programu informującego o nowym e-mailu brzmi jak głaz toczący się po rumowisku, spod którego ledwo wystaje mój laptop. Daleko do radosnej atmosfery świętowania.

Co się wydarzyło w międzyczasie? Otrzymaliśmy narzędzia do wysyłania niezliczonej liczby wiadomości, ale nie dostaliśmy wskazówek, jak je formułować. Czytaj dalej

Siła zasad

Wyobraź sobie grupę szkoleniową, w której skład wchodzą naukowcy i wykładowcy. Czternaście par oczu egzaminujących wzrokiem, lekko uniesione brwi, zmarszczone czoła, kąciki ust powoli opadające w wyrazie uprzejmej, ale jednak pogardy.

Właśnie zaproponowałam uzgodnienie zasad komunikacji, które będą obowiązywały nas w cyklu szkoleniowym. Zasad komunikacji! Czytaj dalej

Surowo, czyli obiektywnie

Zatrudniliśmy w tym roku 173 osoby.

I co z tego? Rozwijamy się, jest przyszłość przed nami? A może mamy kiepską efektywność i potrzeba więcej rąk do pracy? Ci nowi coraz gorzej sobie radzą. To ciekawe, ile osób w tym roku odeszło, skoro aż 173 musieli zatrudnić? Ciekawe, gdzie będą siedzieć? Może będę musiał zmienić pokój? Pewnie dostawią nam biurka, a i tak już się ruszyć nie da. Przydzielą mi jakiegoś żółtodzioba do podszkolenia? Znowu trzeba będzie od nowa wszystko tłumaczyć. I jeszcze wyniki zespołu spadną i po premii kwartalnej. Chyba w tamtym roku było 182 osoby, a więc kryzys – zwalniamy jednak tempo rozwoju? Nowych podszkolą i mnie zwolnią, bo już za drogi jestem?

Surowe dane kuszą ułudą obiektywizmu, ale liczby bez komentarza nie są wbrew pozorom receptą na obiektywną informację. Czytaj dalej