Audyt komunikacji, czyli wszystko płynie

Autor:

Oto koreańska rzeka Cheonggyecheon, co tłumaczy się jako „czysty strumień”. Od zawsze spływała z gór w tej okolicy. Była już systemem ochrony przeciwpowodziowej. Była granicą. Była nawet, wbrew swojej nazwie, głównym ściekiem Seulu, aż w końcu zabetonowana stała się autostradą. Ale i to nie trwało długo. Na początku naszego stulecia pierwszoplanowe stało się zapewnienie Seulowi ekologicznych i zielonych przestrzeni i tak oto strumień stał się zielonym bulwarem. Przez te wszystkie lata to wciąż ta sama rzeka. Zmieniły się za to potrzeby mieszkających nad nią ludzi.

To co mnie w tej historii urzeka to umiejętność uchwycenia potrzeb chwili. Jasne, z dzisiejszej perspektywy nie mieści się w głowie, jak można zabetonować strumień i uczynić z niego drogę szybkiego ruchu, ale prawdopodobnie w czasach podejmowania tej decyzji komunikacja samochodowa była priorytetem. Zdzieranie betonu też wydaje się zbyt drogą fanaberią, ale to właśnie dzięki temu ludzie znów wrócili nad rzekę.

I takiej właśnie odwagi potrzeba w komunikacji wewnętrznej. Za łatwo przychodzi nam bowiem przyzwyczajanie się do istniejących narzędzi. Szczególnie, jeśli sami je wdrażaliśmy w pocie czoła. Ich wprowadzaniu – czy był to intranet, czy organizacyjny biuletyn – towarzyszyły z pewnością mniej lub bardziej świadome założenia. W czasie wdrożenia szlachetne i słuszne, ale czy dzisiaj wciąż aktualne? Błędem byłoby traktowanie ich jako prawd uniwersalnych. Dlatego warto je raz na jakiś czas zakwestionować. Nawet jeśli boli nas to jako „ojców i matki” danego rozwiązania.

Weźmy chociażby przykład intranetu. Na początku tego stulecia nadrzędną rolą intranetu było służenie za interaktywną książkę telefoniczną. Około 8 lat później intranety miały już za zadanie gromadzić wiedzę w organizacji, podczas gdy dzisiaj oczekujemy, że staną się platformą do rozmowy i dyskusji w organizacji. Podobnie z potrzebami komunikacyjnymi organizacji. Być może w tym roku słyszysz przede wszystkim o zalewie informacji mailowych, błędem byłoby jednak założyć, że za rok będzie to wciąż główna bolączka osób, z którymi pracujesz. A już na pewno jeśli się tym problemem zajmiesz.

Potrzeba trzymać rękę na pulsie i znać potrzeby naszych odbiorców. Przywiązanie do obiegowych prawd lub interesów artykułowanych kilka lat temu może nas zaprowadzić na manowce. Włożymy dużo wysiłku, ale w coś, co dla naszej organizacji nie jest istotne. Dlatego tak ważne jest, żeby mierzyć, sprawdzać i słuchać. Termin audyt komunikacji wewnętrznej potrafi swoją kompleksowością przerażać, ale tego właśnie potrzebujemy. Zbadać. Przyjrzeć się. Uchwycić potrzeby chwili. Upewnić się, że odpowiadamy na realne i teraźniejsze potrzeby naszej organizacji. A wreszcie dostosować działania do priorytetów, które miały prawo się już zmienić.

Jak? Nie zawsze musi to być ogólnofirmowa ankieta.

  • Analizuj dane i mierniki funkcjonujących narzędzi – spadająca liczba użytkowników, brak nowych odbiorców – to pierwsze sygnały, które aż proszą się o głębsze zbadanie.
  • Porównuj narzędzia funkcjonujące w organizacji z trendami i modami. I to nie tylko w komunikacji wewnętrznej. Twoi odbiorcy przychodzą do organizacji z przyzwyczajeniami i oczekiwaniami kształtowanymi w ich codziennym życiu. Yammer nie powstałby gdyby nie popularność Facebooka.
  • Jeśli wiesz, że możesz wprowadzić zmiany – pytaj. Pytaj, słuchaj, analizuj.
  • Jeśli taki sposób działania sprawdzi się w Twojej organizacji – zaproś do współpracy i wspólnego redefiniowania narzędzi. Przecież nie musisz tego betonu zrywać samodzielnie :)

 

* A o strumieniu Cheonggyecheon przeczytacie tutaj. Z Discovering Korea pochodzi też zdjęcie.
.

I jeszcze o komunikacji wewnętrznej

4 x 4 Z okazji 4 urodzin bloga, trochę blogowej kuchni. Najlepsze teksty o komunikacji wewnętrznej opublikowane na łamach Części Wspólnych, czyli urodzinowe...
Grudniowy town hall meeting Town hall meeting to specyficzne narzędzie komunikacji. Town hall meeting podsumowujący rok jest jeszcze bardziej specyficzny. Na co zwrócić uwagę prz...
Informacyjny detoks Less is more? Nie dla szefów Twittera. Tydzień temu serwis pochwalił się, że da swoim użytkownikom więcej - dokładnie 100% więcej - zwiększając liczbę...
Czy wdrożenie social media pobudzi dialog w organi... Mamy sygnały, że komunikacja wewnętrzna w naszej organizacji nie jest wystarczająco angażująca. Mało kto zagląda do intranetu, ludzie rzadko czytają o...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>