3xTAK

3

Czyli o refleksjach po trzech spotkań Komu Komunikacja, w których miałam okazję uczestniczyć*.

Na pierwsze spotkanie Komu Komunikacja trafiłam prawie przypadkiem. Do dziś pamiętam, że na odcinku drogi o długości może 100 metrów co najmniej trzy razy sprawdzałam, czy to dobry adres, co każdy, kto kojarzy ulicę Żółkiewskiego w Krakowie  zrozumie od razu. Ale to był dobry adres. Nawet dla kogoś, kto do tej pory za PRowca się nie uważał.

PR – rób dobrze i mów o tym.
o. Jan Maria Szewek, rzecznik prasowy zakonu franciszkanów konwentualnych

Nie ma co ukrywać, jeśli pracujesz w komunikacji wewnętrznej, starasz się, żeby Cię zbytnio z PRem nie wiązano. Bo PR nie zawsze kojarzy się dobrze**. Ale podczas spotkań Komu Komunikacja czuję się u siebie, ba czuję się, jak w jednej wielkiej rodzinie osób, które próbują się dogadać, porozumieć i dotrzeć do swojego odbiorcy z informacją, która jest dla niego ważna. Dlatego przychodzę i chłonę – przykłady, konkrety, dobre praktyki i coś jeszcze, o czym później.

Teraz już wiem, jak można zareagować, kiedy ktoś podpali windę w akademiku, które informacje z życia zakonu franciszkanów i w jaki sposób przekazywać do mediów, jak prowadzić profil uczelni lub ZIKiTu na facebooku i czego oczekują dziennikarze mediów lokalnych. I ani przez chwilę nie mam wątpliwości, że ta wiedza przyda mi się w komunikacji wewnątrz organizacji.

Do listy inspiracji dorzucam jeszcze:
Samą formułę spotkań.
Założenie jest takie – jedności miejsca, czasu i tematu, co wyjątkowo dobrze udało się ją zrealizować podczas spotkania PR w drodze – w wakacje (kojarzące się z podróżami) i sali wypełnionej starymi tramwajami i samochodami. [Tu możesz sprawdzić fotorelację.] Kolejny sposób na budowanie kontekstu. Zapamiętać, przemyśleć, stosować.

Profesjonalny brak perfekcjonizmu.
Wielokrotnie eksperci dzielili się przykładami, kiedy spontaniczny, żartobliwy lub amatorski materiał zyskał ogromne zainteresowanie i reakcję. Nie zawsze lubimy perfekcyjne komunikaty i perfekcyjnych ludzi, o czym trzeba koniecznie pamiętać wspierając szefów w budowaniu wewnętrznego wizerunku.

Pracownik – pierwsze źródło informacji
Szczególnie zwracali na to uwagę Urszula Podraza, rzeczniczka Krakow Airport oraz Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK. Pracownicy muszą wiedzieć, co się właśnie w organizacji dzieje, bo w każdej chwili mogą stać się źródłem informacji dla klientów. Kolejne konkretne przykłady argumentów za sprawnie działającym systemem komunikacji wewnętrznej.

Swoją rolę jako rzecznika prasowego postrzegam, jako rolę brokera informacji.
Bartosz Dembiński, rzecznik prasowy AGH

I zapowiedziane „coś jeszcze”. Entuzjazm i szczere uwielbienie dla swojej pracy. Przy pełnej świadomości oporu materii i przeciwności. Większość zaproszonych ekspertów nie tylko opowiadała o swojej codziennej pracy z humorem, ale po prostu widać było, że robi to co lubi i robi to z pasją. A to na mnie działa jak potężny zastrzyk entuzjazmu. Na szczęście organizatorzy – Magda Grochala i Łukasz Majewski, dbają o to, żebyśmy nie marnowali czasu na zbędne dyskusje, czy komunikacja wpływa na działania organizacji dodatnio czy jednak bardzo dodatnio, albo narzekania, jak to nas nie lubią szefowie lub odbiorcy i od razu przechodzimy do meritum. A to gwarantuje, że dawka entuzjazmu jest pokaźna.

Oczekujesz, że teraz nastąpi zachęta do udziału w kolejnych wydarzeniach Komu Komunikacja? Cóż to nie jest wpis sponsorowany, a 70 miejsc na ostatnie spotkanie rozeszło się tak szybko, że zachęcanie Cię nie jest do końca w moim interesie ;) Ale skoro tak lubię, jak inni dzielą się wiedzą i doświadczeniem, to nie wypada mi nie odesłać Cię tutaj, gdzie znajdziesz pełną informację o projekcie i planach Komu Komunikacja.

* Swoje wrażenia buduję na trzech z sześciu spotkań Komu Komunikacja, na które udało mi się dotrzeć – Wierzę w PR, By PR nie poszedł w las, Z PR po drodze.
** O łatce przypiętej PR kilka dni temu pisał Wojciech Kurda.

Dodaj coś od siebie